| Hafta | Tydzień |
| Pazartesi | Poniedziałek |
| Salı | Wtorek |
| Çarşamba | Środa |
| Perşembe | Czwartek |
| Cuma | Piątek |
| Cumartesi | Sobota |
| Pazar | Niedziela |
| Ay | Miesiąc |
| Ocak | Styczeń |
| Şubat | Luty |
| Mart | Marze |
| Nisan | Kwiecień |
| Mayıs | Maj |
| Haziran | Czerwiec |
| Temmuz | Lipiec |
| Ağustos | Sierpień |
| Eylül | Wrzesień |
| Ekim | Październik |
| Kasım | Listopad |
| Aralık | Grudzień |
| Yıl | Rok |
poniedziałek, 3 września 2012
Nazwy dni i miesięcy
W każdym dosłownie języku mam z nimi problem. Nie ma innego wyjścia - trzeba porządnie wykuć.
sobota, 25 sierpnia 2012
Ze słownika słów kilka
Nie wiedzieć czemu, mam olbrzymie problemy by je zapamiętać.
Poniżej wypisałem parę przysłówków umieszczających zdarzenia w czasie.
dün
|
wczoraj
|
dün gece, dün akşam
|
wczoraj
wieczorem
|
bügün
|
dzisiaj,
dziś
|
bu gece, bu akşam
|
dziś
wieczorem, tej nocy
|
yarın
|
jutro
|
yarın gece, yarın akşam
|
jutro
wieczorem
|
Dodatkowo garść pierdółek, które kilka tygodni temu wypisałem sobie na karteczce i o których - do dnia wczorajszego - zapomniałem.
tek
|
jeden;
jedyny; jedynie; tylko; bir tek - tylko jeden
|
tüm
|
wszyscy,
wszystko (z); całkowicie; tüm bunlar - wszyscy z tych, wszyscy ci
|
yaklaşlık
|
około;
przybliżony
|
wtorek, 7 sierpnia 2012
Wygooglowana ciekawostka
Selam!
Jakiś czas temu, na pewnym forum językowym, wpadłem na
ciekawy turecki czasownik, a mianowicie 'googlelamak' (googlować; czasem używa
się też formy 'google aramak' google-szukać). Poza dość niszowym
zastosowaniem może nic w nim ciekawego, ale radzę go sobie zapamiętać, bowiem
do jego utworzenia zastosowano niezwykle produktywny afiks -la-. Bardzo często,
by wyrazić czynność związaną z jakimś rzeczownikiem, dodaje się doń właśnie ten
zrostek. Inne przykłady to m.in. planlamak – planować (plan 'plan'), gizlemek –
ukrywać, skrywać (od giz 'sekret, tajemnica'’) czy yollamak – odprawiać (od yol 'droga').
Ezafet. Złożenia z -(s)I. Część I
Selam!
Język polski zna wiele sposobów oddania funkcji, celu, tworzywa, przynależności czy pochodzenia tego bądź tamtego rzeczownika. Czyni to za pomocą przymiotników, różnych konstrukcji przyimkowych lub umieszczając obok, odmienione przez przypadki, inne rzeczowniki. Podobnie turecki, żeby określić dokładniej dany obiekt stosuje przymiotniki, jak również złożenia, którym przyjrzymy się zaraz nieco bliżej.
W
języku tureckim istnieją dwa typy złożeń. Jedno – proste, polega na
umieszczeniu obok siebie dwóch rzeczowników, bez jakikolwiek przekształceń
morfologicznych. Ten typ złożenia służy do określania płci, narodowości,
materiału z jakiego obiekt wykonano; stosuje się w nazwach potraw czy w nazwach
ulic (ze słowem ‘sokak’ ulica).
Drugie – przedmiot naszych dzisiejszych dociekań – polega, z
kolei, na dodawaniu do opisywanego słowa, które będziemy nazywać odtąd
podstawą, sufiks posesywny trzeciej osoby liczby pojedynczej –(s)I.
Za
przykład niech posłużą nam spodek i parapet. Spodek to w języku tureckim
dosłownie „talerz na harbatę” – çay tabağı, zaś parapet to “próg okienny” -
pencere eşiği (tr. pencere – okno, eşik - próg). Proszę zauważyć, że podstawa
zawsze występuje po określającym ją rzeczowniku!!!
Złożenia z –(s)I, a liczba mnoga.
Jeśli podstawą jest rzeczownik w liczbie mnogiej, sufiks –(s)I dodajemy po znaczniku liczby mnogiej –ler:
-lEr +
-(s)I = -lErI
np.:
otobüs biletleri – bilety autobusowe
masa örtüsü – obrus stołowy
otobüs biletleri – bilety autobusowe
masa örtüsü – obrus stołowy
Istnieją jednak złożenia (jednak należą do nich wyłączenie te, pisane jako jeden wyraz) z sufiksem –(s)I „na stałe” dowiązanym do formy pojedynczej, po którym dopiero następuje –ler np. ayakkabı – but, ayakkabılar – buty.
Złożenia z –(s)I stosuje się w przypadku łączenia nazwy miejsca lub instytucji z kategorią do której owa rzecz należy np.:
Ege Bölgesi – Region egejski
Van Gölü – jezioro Van
Türkiye Cumhuriyeti – Republika Turcji
Feriye Lokantası – restauracja Feriye (ponoć równie świetna, co droga :))
lub czasu z użytą jednostką jego miary np.:
2012 yılı – w roku 2012
15 dakıkası – piętnaście minut
itd.
Kolejnym zastosowaniem jest określanie narodowości lub pochodzenia.
Złożenia wielokrotne z –(s)I
Co jednak, kiedy w jednym wyrażeniu przychodzi nam zawrzeć dwa lub więcej złożenia z –(s)I? W przypadku więcej niż jednego elementu określającego, po prostu umieszczamy je obok siebie, pozostawiając zrostek –(s)I na swoim miejscu np.:
İstanbul Devlet Tiyatrosu – Istambulski Teatr Państwowy
Porównajmy to z:
Istanbul Tiyatrosu – Teatr Istanbulski
Devlet Tiyatrosu – Teatr Państwowy
Istanbul Tiyatrosu – Teatr Istanbulski
Devlet Tiyatrosu – Teatr Państwowy
Podobnie czynimy, jeśli jednym z elementów określających jest kolejne złożenie. Aslı Göksel i Celia Kerslake (2005) podają rozbudowany przykład:
Türkiye
Cumhuriyet-i Millî Eğitim Bakanlığ-ı Kadıköy Meslek Kız Yüksek Okul-u müdürlüğ-ü
Teraz dokonajmy jego analizy. Podstawą całego wyrażenia jest oczywiście ‘müdürlük’ (tr. dyrekcja).
Określają je, kolejno:
- okul – tr. szkoła, proszę zauważyć, że wszystko na lewo nie określa już ‘dyrekcji’, ale właśnie ‘szkołę’.
A
więc mamy dyrekcję szkoły. No, właśnie, jakiej szkoły?
- ‘yüksek’ – dosł. wysokiej (po naszemu wyższej)
- ‘kız’ - dosł. dziewczyna, a więc dla dziewcząt
- ‘meslek’ – dosł. technika, a więc technicznej
- Kadıköy, a więc w miejscowości Kadıköy
Kolejnym
określeniem jest złożenie ‘Türkiye Cumhuriyeti Millî Eğitim Bakanlığı’.
Powtarzamy zatem całą procedurę:
- podstawą jest ministerstwo (tr. bakanlık)
które
określają:
- edukacja narodowa (milli – narodowy, to przymiotnik, a więc nie używamy żadnych złożeń; eğitim – edukacjia)
- oraz kolejne złożenie (a jakże :)) ‘Türkiye Cumhuriyet-i', czyli Republika Turecka
Reasumując:
Türkiye Cumhuriyet-i Millî Eğitim Bakanlığ-ı Kadıköy Meslek Kız Yüksek Okul-u müdürlüğ-ü
Türkiye Cumhuriyet-i Millî Eğitim Bakanlığ-ı Kadıköy Meslek Kız Yüksek Okul-u müdürlüğ-ü
oznacza:
Dyrekcję technicznej wyższej szkoły dla dziewcząt w Kadıköy, pod auspicjami (?) Ministerstwa Edukacji Narodowej Republiki Tureckiej
Dyrekcję technicznej wyższej szkoły dla dziewcząt w Kadıköy, pod auspicjami (?) Ministerstwa Edukacji Narodowej Republiki Tureckiej
Wstęp. Dlaczego akurat turecki i z czego korzystam.
Selam!
Trochę może nie w czas, bo moda na blogi już jak gdyby przebrzmiała, ale jednak się skusiłem.
Celem niniejszego będzie monitorowanie postępów w nauce języka tureckiego i - na co mam cichą nadzieje - pomoc w nauce innym pasjonatom orientalistyki.
Należy również wspomnieć skąd zainteresowanie właśnie tureckim. Hę ... to nieco dłuższa historia. Zaczęło się to bowiem kilka lat temu, gdy zainteresowałem się Orientem. Podobnie - jak sądzę - większość jego pasjonatów, zaczynałem od świata arabskiego, aby - z czasem - odkryć różnorodność tamtejszych kultur i odnaleźć swoje miejsce wzdłuż południowych wybrzeży mórz Kaspijskiego i Czarnego. Nauka języka jest naturalnym następstwem zainteresowania, tyle, że rzeczony region mówi naprawdę wieloma fascynującymi językami, wszystkich których ogarnąć nie sposób. Z pomocą jednak przyszedł pewien trabzończyk o wiele mówiącym imieniu Volkan. Powiada się, że to język perski jest językiem miłości i trudno się temu dziwić, słysząc jego słodki dźwięk i kobiecą melodię. Jednak po usłyszeniu tej piosenki, stwierdziłem, że jak chłop ma już mówić o miłości, to tylko po turecku. Z jajem i namiętnie :D.
Chciałbym
również od razu wypisać materiały z których najczęściej korzystam. Jeśli chodzi
o słowniki, to niestety nie dorobiłem się żadnego w formie książkowej,
natomiast turkishdictionary.net
wydaje się całkiem porządny, choć ilość znaczeń jakie przypisują jednemu
czasownikowi przyprawić może początkującego o zawrót głowy (a ja bardzo lubię czasowniki). Pierwszą stroną, z
której czerpałem informacje nt. tureckiego była cromwell-intl.com. Miłośnikom
praktyki wyda się mało stosowalna i zbyt „gramatyczna”, ale zawiera dużo
materiału i stanowi dobry teoretyczny start. Od czasu do czasu, zdarza mi się
też wchodzić na blog (z resztą inspirację dla tego) learningpracticalturkish.com.
Kolejną
nieodłączną stroną każdego turkologa-amatora jest oczywiście youtube.org. Nie będziemy się rozpisywać,
wszak są już tacy, dla których Internet i youtube to prawie to samo. Co oglądać
i czego słuchać? Notki, o co ciekawszych filmach i klipach będę umieszczał
stopniowo. Trudno byłoby od razu wymienić wszystkie rzeczy warte usłyszenia czy
obejrzenia. Jest natomiast rzecz, o której – na samym początku – warto
powiedzieć. Otóż, Turcja – z tego, co zauważyłem - jest swoistą potęgą
serialową i wybór tego typu programów telewizyjnych (w tym telenowel :)) jest
całkiem spory.
Zachęcam
również do słuchania radia i oglądania telewizji na żywo. Wszystkie kanały
telewizyjne i radiowe TRT,
amalgamatu ichniejszych TVP i PR, są dostępne online. Tu drobna uwaga: 6-ki są
po kurdyjsku.
Jeśli
chodzi o książki, to pierwszą, która przychodzi mi na myśl i jedyna, o której
cokolwiek mogę powiedzieć, jest wydana w 2005, Turkish: a comprehensive
grammar z Routledge’a, autorstwa Aslı Göksel i Celia Kerslake. Praca, choć - zgodnie z obietnicą, zawartą w tytule - obszerna i wyczerpująca, nie
sprawdza się jako wczesny materiał dydaktyczny i można spokojnie zaczekać z jej
zakupem do momentu osiągnięcia przyzwoitej znajomości podstaw. Nie mogę sobie
odżałować, że jeszcze nie zakręciłem się wokół polskiej Gramatyki
języka tureckiego w zarysie Marka Stachowskiego, ale cóż... może wkrótce
będę miał na półce :)
Tyle na razie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)