sobota, 25 sierpnia 2012

Ze słownika słów kilka


Nie wiedzieć czemu, mam olbrzymie problemy by je zapamiętać.  Poniżej wypisałem parę przysłówków umieszczających zdarzenia w czasie.

dün
wczoraj
dün gece, dün akşam
wczoraj wieczorem


bügün
dzisiaj, dziś
bu gece, bu akşam
dziś wieczorem, tej nocy


yarın
jutro
yarın gece, yarın akşam
jutro wieczorem


Dodatkowo garść pierdółek, które kilka tygodni temu wypisałem sobie na karteczce i o których - do dnia wczorajszego - zapomniałem.

tek
  jeden; jedyny; jedynie; tylko; bir tek - tylko jeden
tüm
  wszyscy, wszystko (z); całkowicie; tüm bunlar - wszyscy z tych, wszyscy ci
yaklaşlık
  około; przybliżony

wtorek, 7 sierpnia 2012

Wygooglowana ciekawostka

Selam!
Jakiś czas temu, na pewnym forum językowym, wpadłem na ciekawy turecki czasownik, a mianowicie 'googlelamak' (googlować; czasem używa się też formy 'google aramak' google-szukać). Poza dość niszowym zastosowaniem może nic w nim ciekawego, ale radzę go sobie zapamiętać, bowiem do jego utworzenia zastosowano niezwykle produktywny afiks -la-. Bardzo często, by wyrazić czynność związaną z jakimś rzeczownikiem, dodaje się doń właśnie ten zrostek. Inne przykłady to m.in. planlamak – planować (plan 'plan'), gizlemek – ukrywać, skrywać (od giz 'sekret, tajemnica'’) czy yollamak – odprawiać (od yol 'droga').

Ezafet. Złożenia z -(s)I. Część I

Selam!

Język polski zna wiele sposobów oddania funkcji, celu, tworzywa, przynależności czy pochodzenia tego bądź tamtego rzeczownika. Czyni to za pomocą przymiotników, różnych konstrukcji przyimkowych lub umieszczając obok, odmienione przez przypadki, inne rzeczowniki. Podobnie turecki, żeby określić dokładniej dany obiekt stosuje przymiotniki, jak również złożenia, którym przyjrzymy się zaraz nieco bliżej.
W języku tureckim istnieją dwa typy złożeń. Jedno – proste, polega na umieszczeniu obok siebie dwóch rzeczowników, bez jakikolwiek przekształceń morfologicznych. Ten typ złożenia służy do określania płci, narodowości, materiału z jakiego obiekt wykonano; stosuje się w nazwach potraw czy w nazwach ulic (ze słowem ‘sokak’ ulica).
Drugie – przedmiot naszych dzisiejszych dociekań – polega, z kolei, na dodawaniu do opisywanego słowa, które będziemy nazywać odtąd podstawą, sufiks posesywny trzeciej osoby liczby pojedynczej –(s)I.
Za przykład niech posłużą nam spodek i parapet. Spodek to w języku tureckim dosłownie „talerz na harbatę” – çay tabağı, zaś parapet to “próg okienny” - pencere eşiği (tr. pencere – okno, eşik - próg). Proszę zauważyć, że podstawa zawsze występuje po określającym ją rzeczowniku!!!

Złożenia z –(s)I, a liczba mnoga.

Jeśli podstawą jest rzeczownik w liczbie mnogiej, sufiks –(s)I dodajemy po znaczniku liczby mnogiej –ler:
-lEr + -(s)I = -lErI
np.:
otobüs biletleri – bilety autobusowe
masa örtüsü – obrus stołowy

Istnieją jednak złożenia (jednak należą do nich wyłączenie te, pisane jako jeden wyraz) z sufiksem –(s)I „na stałe” dowiązanym do formy pojedynczej, po którym dopiero następuje –ler np. ayakkabı – but, ayakkabılar – buty.

Złożenia z –(s)I stosuje się w przypadku łączenia nazwy miejsca lub instytucji z kategorią do której owa rzecz należy np.:
Ege Bölgesi – Region egejski
Van Gölü – jezioro Van
Türkiye Cumhuriyeti – Republika Turcji 
Feriye Lokantası – restauracja Feriye (ponoć równie świetna, co droga :))

lub czasu z użytą jednostką jego miary np.:
2012 yılı – w roku 2012
15 dakıkası – piętnaście minut
itd.

Kolejnym zastosowaniem jest określanie narodowości lub pochodzenia.

Złożenia wielokrotne z –(s)I

Co jednak, kiedy w jednym wyrażeniu przychodzi nam zawrzeć dwa lub więcej złożenia z –(s)I? W przypadku więcej niż jednego elementu określającego, po prostu umieszczamy je obok siebie, pozostawiając zrostek –(s)I na swoim miejscu np.: 
İstanbul Devlet Tiyatrosu – Istambulski Teatr Państwowy
Porównajmy to z:
Istanbul Tiyatrosu – Teatr Istanbulski
Devlet Tiyatrosu – Teatr Państwowy

Podobnie czynimy, jeśli jednym z elementów określających jest kolejne złożenie. Aslı Göksel i Celia Kerslake (2005) podają rozbudowany przykład:
Türkiye Cumhuriyet-i Millî Eğitim Bakanlığ-ı Kadıköy Meslek Kız Yüksek Okul-u müdürlüğ-ü

Teraz dokonajmy jego analizy. Podstawą całego wyrażenia jest oczywiście ‘müdürlük’ (tr. dyrekcja).

Określają je, kolejno:
  1. okul – tr. szkoła, proszę zauważyć, że wszystko na lewo nie określa już ‘dyrekcji’, ale właśnie ‘szkołę’.
A więc mamy dyrekcję szkoły. No, właśnie, jakiej szkoły?
  1. ‘yüksek’ – dosł. wysokiej (po naszemu wyższej)
  2. ‘kız’ - dosł. dziewczyna, a więc dla dziewcząt
  3. ‘meslek’ – dosł. technika, a więc technicznej
  4. Kadıköy, a więc w miejscowości Kadıköy
Kolejnym określeniem jest złożenie ‘Türkiye Cumhuriyeti Millî Eğitim Bakanlığı’. Powtarzamy zatem całą procedurę:
  1. podstawą jest ministerstwo (tr. bakanlık)
które określają:
  1. edukacja narodowa (milli – narodowy, to przymiotnik, a więc nie używamy żadnych złożeń; eğitim – edukacjia)
  2. oraz kolejne złożenie (a jakże :)) ‘Türkiye Cumhuriyet-i', czyli Republika Turecka
Reasumując: 
Türkiye Cumhuriyet-i Millî Eğitim Bakanlığ-ı Kadıköy Meslek Kız Yüksek Okul-u müdürlüğ-ü
oznacza: 
Dyrekcję technicznej wyższej szkoły dla dziewcząt w Kadıköy, pod auspicjami (?) Ministerstwa Edukacji Narodowej Republiki Tureckiej


Teraz, dla relaksu, w rytmie wakacyjnej dyskoteki zaśpiewa przeurocza Nez.

Wstęp. Dlaczego akurat turecki i z czego korzystam.

Selam!

Trochę może nie w czas, bo moda na blogi już jak gdyby przebrzmiała, ale jednak się skusiłem.
Celem niniejszego będzie monitorowanie postępów w nauce języka tureckiego i - na co mam cichą nadzieje - pomoc w nauce innym pasjonatom orientalistyki.

Należy również wspomnieć skąd zainteresowanie właśnie tureckim. Hę ... to nieco dłuższa historia. Zaczęło się to bowiem kilka lat temu, gdy zainteresowałem się Orientem. Podobnie - jak sądzę - większość jego pasjonatów, zaczynałem od świata arabskiego, aby - z czasem - odkryć różnorodność tamtejszych kultur i odnaleźć swoje miejsce wzdłuż południowych wybrzeży mórz Kaspijskiego i Czarnego. Nauka języka jest naturalnym następstwem zainteresowania, tyle, że rzeczony region mówi naprawdę wieloma fascynującymi językami, wszystkich których ogarnąć nie sposób. Z pomocą jednak przyszedł pewien trabzończyk o wiele mówiącym imieniu Volkan. Powiada się, że to język perski jest językiem miłości i trudno się temu dziwić, słysząc jego słodki dźwięk i kobiecą melodię. Jednak po usłyszeniu tej piosenki, stwierdziłem, że jak chłop ma już mówić o miłości, to tylko po turecku. Z jajem i namiętnie :D.
Chciałbym również od razu wypisać materiały z których najczęściej korzystam. Jeśli chodzi o słowniki, to niestety nie dorobiłem się żadnego w formie książkowej, natomiast turkishdictionary.net wydaje się całkiem porządny, choć ilość znaczeń jakie przypisują jednemu czasownikowi przyprawić może początkującego o zawrót głowy (a ja bardzo lubię czasowniki). Pierwszą stroną, z której czerpałem informacje nt. tureckiego była cromwell-intl.com. Miłośnikom praktyki wyda się mało stosowalna i zbyt „gramatyczna”, ale zawiera dużo materiału i stanowi dobry teoretyczny start. Od czasu do czasu, zdarza mi się też wchodzić na blog (z resztą inspirację dla tego) learningpracticalturkish.com.
Kolejną nieodłączną stroną każdego turkologa-amatora jest oczywiście youtube.org. Nie będziemy się rozpisywać, wszak są już tacy, dla których Internet i youtube to prawie to samo. Co oglądać i czego słuchać? Notki, o co ciekawszych filmach i klipach będę umieszczał stopniowo. Trudno byłoby od razu wymienić wszystkie rzeczy warte usłyszenia czy obejrzenia. Jest natomiast rzecz, o której – na samym początku – warto powiedzieć. Otóż, Turcja – z tego, co zauważyłem - jest swoistą potęgą serialową i wybór tego typu programów telewizyjnych (w tym telenowel :)) jest całkiem spory.
Zachęcam również do słuchania radia i oglądania telewizji na żywo. Wszystkie kanały telewizyjne i radiowe TRT, amalgamatu ichniejszych TVP i PR, są dostępne online. Tu drobna uwaga: 6-ki są po kurdyjsku.
Jeśli chodzi o książki, to pierwszą, która przychodzi mi na myśl i jedyna, o której cokolwiek mogę powiedzieć, jest wydana w 2005, Turkish: a comprehensive grammar z Routledge’a, autorstwa Aslı Göksel i Celia Kerslake. Praca, choć - zgodnie z obietnicą, zawartą w tytule - obszerna i wyczerpująca, nie sprawdza się jako wczesny materiał dydaktyczny i można spokojnie zaczekać z jej zakupem do momentu osiągnięcia przyzwoitej znajomości podstaw. Nie mogę sobie odżałować, że jeszcze nie zakręciłem się wokół polskiej Gramatyki języka tureckiego w zarysie Marka Stachowskiego, ale cóż... może wkrótce będę miał na półce :)

Tyle na razie.